Niektórzy ludzie się zmieniają, inni ludzie nie zmieniają się wcale, a jeszcze inni zmieniają się bardzo powoli. Bywa, że kobieta bierze sobie mężczyznę w nadziei, że go zmieni, jednak on nigdy się nie zmienia. Z kolei mężczyzna po wielu latach nagle budzi się ze zdziwieniem, że ich kobieta nie jest już taka, jak na początku twierdząc, że bardzo się zmieniła. W efekcie po wielu latach wspólnego życia i wzajemnych oczekiwań powstaje obopólne rozczarowanie. Wówczas może dojść do rozpadu relacji. Jest to jeden z wielu scenariuszy, jednak nie jest on uwarunkowany płcią.

Ludzie odchodzą czasem od nas dlatego, że nie chcemy sie zmieniać, nie pracujemy nad zmianą swojego charakteru i swoich utartych zachowań. I tutaj mierzymy się często z raną porzucenia. Być może w dzieciństwie doświadczyliśmy odrzucenia ze strony rodziców i/lub innych osób, a w życiu dorosłym odtwarzamy stare rany po to, aby móc je w końcu w sobie uleczyć. Wówczas mamy okazję zbudować taką relację z samym sobą, że nie będziemy potrzebować tej drugiej osoby, by czuć się kochanym i potrzebnym. Jest to dla nas lekcją do odrobienia.

Na decyzje innych ludzi nie mamy wpływu i powinniśmy pozwolić im odejść, jeśli taka ich wola.

„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.”

Antoine de Saint-Exupéry

Na świat przyszliśmy po to, aby doświadczać i się rozwijać. Gdy jest stagnacja w naszym życiu, może oznaczać to, że pora na jakieś zmiany. Jeśli nie czynimy zmian, zmiany przychodzą do nas z zewnątrz. Jeżeli aktualnie Twój związek nie funkcjonuje zbyt dobrze i jeśli oboje nie poczynicie wysiłków, aby go naprawić, wtedy któraś ze stron może zdecydować się na odejście.

——————————————————————————————————————–

Chętne osoby zapraszam serdecznie na WGLĄD W PROGRAMY I SCHEMATY PODŚWIADOMOŚCI LUB KONSULTACJE.

——————————————————————————————————————–

Często, gdy mamy styl przywiązania lękowy, nie potrafimy zostawić partnera z lęku przed samotnoscią lub z obawy, że sami sobie nie poradzimy. Zdarza się nawet, że z tego powodu wchodzimy w nierówne relacje, czyli rolę kochanka/ kochanki. Ostatecznie któreś ze stron prędzej czy później odejdzie, ponieważ prowadzenie “podwójnego” życia jest bardzo wyczerpujące i niekorzystne dla obu stron. Z powodu lękowego stylu przywiązania często zbyt długo tkwimy w nieszczęśliwych relacjach i małżeństwach.

Będziesz się bać zostawienia partnera, z którym nie chcesz już być, dopóki nie zorientujesz się, że go oszukujesz. Wtedy zbierzesz się na szczerość i uwolnisz go od siebie, dając mu możliwość bycia z kimś, kto go doceni.

Mateusz Grzesiak

Bywa też sytuacja odwrotna, gdy dwoje singli boi się wejść w bliższy związek. Mogą to być osoby, które mają za soba nieudane związki i obawiają się ponownego zranienia. Niekiedy mierzymy sie z lękiem przed bliskoscią i/lub zaangażowaniem. Bliskość może kojarzyć się z zawłaszczeniem lub odrzuceniem. Kiedyś w dzieciństwie nas odrzucono lub zawłaszczono i boimy sie wchodzić w podobne sytuacje, ponieważ nasza podświadomość zapamiętała to jako zagrożenie. Wówczas zwykle jeden z partnerów z powodu swoich lęków wycofuje się z relacji w momencie gdy tylko więź staje się bliższa i miałaby wejść na wyższy stopień zaangażowania. Osoba taka odchodzi zanim dojdzie do głębszego zacieśnienia więzi. W przeważającej części są to mężczyźni.

Nie zawsze odejście naszych bliskich i znajomych powinniśmy brać do siebie, ponieważ niekiedy drogi rozchodzą się samoistnie. Ludziom zmieniają się wartości, priorytety lub stytuacje życiowe. To, co kiedyś nas łączyło po prostu już nie istnieje. Może napawać nas to smutkiem, ponieważ niektórych ludzi nam brakuje. Zostają nam po nich tylko wspomnienia. Jednak jedyne, co możemy zrobić, to zaakceptować ten stan rzeczy jednocześnie otwierając się na nowe znajomości, nowych ludzi, z którymi będą nas łączyły wspólne pasje i kolejny wspólny odcinek drogi.

Życie to niekończące się zmiany. Jeśli nie jesteś w przepływie i nie poddajesz się zmianom dobrowolnie, życie wymusi je na Tobie. Nic nie jest nam dane na stałe, nic nie trwa wiecznie, wyszystko przemija. Warto pogodzić się z tym faktem. Życie to przepływ i nie ma nim miejsca na stagnację.

——————————————————————————————————————–

Przeczytaj także: Jedyną pewną w życiu jest zmiana – jak podchodzić do zmian w swoim życiu?

Udostępnij na:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.